koty do adopcji,adopcja kota, kot szuka domu, oddam kota
Region: Rasa:
DODAJ OGŁOSZENIE »
Adopcja kota: dodaj ogłoszenie oddam kota - koty do adopcji!
kot (lub koty) do adopcji. Oddam kota: dachowiec,,jednobarwne,  adopcja zwierząt
Dodano: 16/02/2018, woj. małopolskie
Rasa: dachowiec
Umaszczenie: jednobarwne
Zwykły burasek też chciałby mieć swój własny dom. Czy chce za dużo?

Taki zwykły burasek. Fajny. Duży, bury, dla niektórych kwintesencja kociej urody. A właściwie to kot tylko dla ludzi patrzących sercem. Nie jest rasowy, nie ma przedłużonego futerka, nie jest w “modnym” kolorze i pewnie nie będzie pasował kolorystycznie do większości mebli.
Może dlatego nie miał szczęścia w swoim dotychczasowym niedługim życiu?
Został znaleziony jako bezdomny kot, który przybłąkał się do miejsca dokarmiania takich właśnie bezdomniaków. Tylko że on był inny od pozostałych kotów. On nie bał się człowieka, co od razu wskazywało, że musiał mieć kiedyś dom. Był już wtedy w złym stanie, niemiłosiernie wychudzony, z ranami i strupami na ciele, widać było, że zupełnie nie radził sobie na tej przymusowej wolności, na którą został skazany. Po wizycie u weterynarza okazało się, że kotek ma złamany mostek, weterynarz twierdzi, że taki uraz powstaje po upadku kota z dużej wysokości. Czyżby komuś wypadł z niezabezpieczonego okna czy balkonu? Tylko dlaczego nikt nie szukał swojego kota?

Kot z tym złamaniem musiał radzić sobie sam, na początku był to wielki ból. Potem kosteczki jakoś zrosły się same, teraz jest to uraz już stary i nic się z tym nie da rady zrobić. I już teraz nic go nie boli, jest kotkiem całkowicie sprawnym, skacze, biega, bawi się. W tej chwili te krzywo zrośnięte kości nawet już niewiele są wyczuwalne.
W momencie zabrania go do domu, kotek poczuł się wreszcie bezpieczny i szczęśliwy. Bardzo długo spał i odpoczywał, co było niemożliwe na ulicy, wreszcie z pełnym brzuszkiem i bez konieczności czuwania, czy nie czai się jakieś niebezpieczeństwo.

W tej chwili przebywa w awaryjnym domu tymczasowym, w którym to od początku poczuł się świetnie. To ewidentnie domowy kot, który ten dom stracił z przyczyn, o których nie dowiemy się już nigdy. No i jak doszedł wreszcie do siebie i z trudów ciężkiego życia na ulicy nie zostało ani śladu, okazało się, że ta dawna cienka jak przecinek istotka jest dużym kotem. Teraz waży ponad 6 kg i jest dorodnym kocurkiem. I przede wszystkim kocha jeść. Zostało mu to prawdopodobnie po okresie głodowania z czasów bezdomności, kiedy o każdy kęs trzeba było walczyć. Ale ten wieczny głód powinien z czasem przejść, kiedy kotek przekona się wreszcie, że teraz już jedzenia nigdy mu nie zabraknie.

Kotek dostał na imię Maurycy i jest gotowy do szukania swojego własnego domu. Takiego, który pokocha go na zawsze, który już nie zawiedzie nigdy. I dla którego nie będzie ważny kolor futerka i nie będzie w nim widział jedynie zwykłego burego kota. Bo każdy kot jest niezwykły, każdy zwierzak jest niezwykły, tylko człowiek musi patrzeć sercem. I takiego Człowieka szukamy dla Maurycego.
Maurycy ma ok. 2-3 lata, jest wykastrowany, zaszczepiony, odrobaczony. I zdrowy, ma zrobione testy na choroby wirusowe FeLV/FIV, oba ujemne. Pięknie korzysta z kuwety, jest typowo domowym kotem. Lubi się bawić piórkami, wędkami, piłeczkami, ale lubi też pospać. Jego ulubiona pozycja relaksacyjna to wylegiwanie się na plecach z łapkami w górze. Nie pogardzi też władowaniem się człowiekowi do łóżka.
Może być jedynakiem, albo może zamieszkać w towarzystwie innego młodego i energicznego kocurka.

Kotek przebywa aktualnie w Rzeszowie, ale pomożemy w transporcie do innego miasta. Przed adopcją wymagana jest wizyta przed adopcyjna i podpisanie umowy adopcyjnej.
kontakt z ogłoszeniodawcą »
spc.gif, 0 kB
tel. 608348950
« wróć do listy
Treść odpowiedzi na ogłoszenie:


Twój e-mail:

© 2008 svarte.pl